“tęsknię za normalnym życiem, budzeniem sie przy niej i całowaniem ją, robieniem kawy dla nas tęsknię za tym w życiu nie spotkałem i nie spotkam nic lepszego od chwil z nią, to jest magiczne jestem zdeterminowany żeby dużo pozmieniać, pora zacząć tylko dla niej żyje.” Tłumaczenia w kontekście hasła "Tęsknię za moim domem" z polskiego na angielski od Reverso Context: Tęsknię za moim domem. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate I miss you very much. I miss you a lot. Pokaż więcej. Nie moge uwierzyć, jak bardzo za tobą tęsknię. I can't believe how much I miss you. Myślałam ostatnio o tym, jak bardzo za tobą tęsknię. Cleveland, I've been doing some thinking lately about how much I miss you. Bardzo, bardzo, bardzo za tobą tęsknię tatusiu. W yłączyłam muzykę i kiedy zapadła cisza, spojrzałam na wieszak na ręczniki. Pusty. Cholera. Spiorunowałam go wzrokiem , jakby to była je g o wina. M ogłabym przysiąc, że tydzień wcześniej Ellie wieszała na nim świeże ręczniki. Teraz musiałam przejść przez hol, ociekając wodą. . Połamano go za bardzo, żeby go teraz złożyć, zraniono za bardzo, żeby go teraz wyleczyć, wykorzystano za bardzo, żeby go teraz odzyskać. — “Milion małych kawałków: James Frey (via joyxland) 512 notes, Reblogged from joyxlandk-a-ce reblogged this from dwa-syndrome k-a-ce liked this dwa-syndrome reblogged this from joyxland kobieta-z-twojej-przeszlosci reblogged this from joyxland feeling-so-sad-and-ugly reblogged this from joyxland that-is-so-gay liked this hopendieslast reblogged this from joyxland szatanowca liked this 4-14am liked this bitches-love-cakex3 reblogged this from joyxland vixusia-blog liked this karo987456321 liked this avvrohom liked this zuziaj10 liked this excessssum-blog reblogged this from joyxland cotojesttoyolo liked this anima-viliss reblogged this from anarchiia tiiramiisu reblogged this from anarchiia nie-reformowalna liked this piekloistniejenaziemi reblogged this from tynka-cloe-ww piekloistniejenaziemi liked this czym-jest-szczescie reblogged this from d-y-s-f-u-n-k-c-j-a nie-zgodnaa-blog reblogged this from anarchiia nie-zgodnaa-blog liked this sunnrisebitch reblogged this from d-y-s-f-u-n-k-c-j-a sunnrisebitch liked this hopeless-world-99 reblogged this from d-y-s-f-u-n-k-c-j-a d-y-s-f-u-n-k-c-j-a reblogged this from murder-land murder-land reblogged this from anarchiia murder-land liked this nieidealna-idealnaja reblogged this from anarchiia i-am-the-darkness reblogged this from anarchiia 16-10-2014 liked this gizzixx liked this paper--love reblogged this from anarchiia karolcia282-blog liked this oszroniona liked this karlajnnnn reblogged this from anarchiia czwarta-warstwa liked this tynka-cloe-ww reblogged this from anarchiia tynka-cloe-ww liked this poznaajmy-sie reblogged this from anarchiia anarchiia reblogged this from joyxland only-you99-blog liked this zmartwieni-e reblogged this from kochajmnielubzabij joyxland posted this Show more notes Ptakova jest artystką, która na polskiej scenie muzycznej funkcjonuje od lat. Wcześniej z Soxso, obecnie skupiając się na solowej karierze. Tworzyła z Miuoshem czy Kubą Karasiem. Jakie emocje towarzyszyły jej pierwszemu występowi po premierze debiutanckiej płyty? Co uważa o obecnej sytuacji politycznej? O to wszystko wypytałam Natalię po jej koncercie w Mikołowie. Jesteśmy po twoim pierwszym koncercie od długiego czasu. Jak wrażenia? Najlepsze na świecie! Coś mi mówi, że będę to przeżywać jeszcze dobre długie dni i radować się tym. Wyjście na scenę jest pewną formą weryfikacji materiału. Wychodzę na scenę po to właśnie, żeby wymieniać się energią ze słuchaczami, sprawdzić, które utwory w jaki sposób na nich działają. Jestem szczęśliwa, wzruszona i bardzo wdzięczna za to, że mogliśmy tu zagrać. Mam szczęście, że mogę występować ze wspaniałym zespołem. Chłopaki są najlepsi z najlepszych! fot. Marek Kita Spotykamy się już drugi raz. Co się zmieniło u ciebie przez ten czas? A kiedy widziałyśmy się ostatnio? 2016? 2017? Co na pewno się zmieniło to to, że nie mieszkam już w Katowicach, tylko w Warszawie, wydałam płytę, w dalszym ciągu współpracuję z Sony Music Polska. Myślę, że rozwinęłam skrzydła i zyskałam większą samoświadomość. Chyba nabrałam też większej odwagi do działania, choć to przyszło z czasem – płyta nauczyła mnie wiele w kontekście tworzenia. Wiem, że twój pseudonim pochodzi od nazwiska, jednak równocześnie kojarzy się strasznie z wolnością. Czym ona jest dla ciebie? Piękne porównanie, jeszcze go nie słyszałam, więc cieszę się bardzo. To dzięki tacie to nazwisko. Myślę, że wolność to możliwość spełniania się w roli takiej, jaką chcemy. To także możliwość decydowania o sobie bez blokad w postaci rygorów i zakazów narzuconych przez kraj. To takie rozwijanie skrzydeł na własnych zasadach. Wolność to bycie tym, kim się chce. Jakie emocje towarzyszyły ci podczas tworzenia debiutanckiej płyty? Chyba wszystkie możliwe. Od płaczu, wielkiego stresu, chodzenia na kompromisy – wiem, to nie jest uczucie – czy to w przypadku pracy z wytwórnią, czy z producentem podczas pisania tekstów, brzmień i tym podobnych. Mnóstwo radości, mnóstwo szczęścia, bo robiłam tę płytę z osobami, z którymi chciałam ją robić i nigdy bym nie przypuszczała, że będę współpracować na przykład z Jackiem Budyniem Szymkiewiczem. Kiedyś w czasach licealnych dużo słuchałam Pogodno i byłam ich wielką fanką, a teraz miałam okazję pracy nad tekstami właśnie z Jackiem. Tak samo było w przypadku Marka Dziedzica, który – zawsze to podkreślam – trochę spadł mi z nieba, bo bardzo potrzebowałam producenta, który pomoże mi wydobyć siebie z tego trochę poplątanego wnętrza. Emocji było wiele, ale szczęście, wzruszenie i satysfakcja są tymi ostatecznymi, chyba najważniejszymi emocjami. “Suma wszystkich dźwięków” zebrała bardzo pozytywne recenzje wśród zarówno słuchaczy, jak i muzyków. Spodziewałaś się takich reakcji? Ja niczego się nie spodziewałam. Przyznam szczerze, że chyba trochę odrzuciłam tę warstwę, która jest swoją drogą mocno stresująca. Na pewno byłam pewna tej płyty pod kątem tego, że zrobiłam tyle ile mogłam i tyle ile chciałam. Jestem bardzo zadowolona z tego albumu, choć – wiadomo – teraz po czasie może kilka rzeczy bym zmieniła. Ale chyba dużo osób tak ma, że po pół roku nagle się okazuje, że jednak brzmienia mogłyby być inne, inaczej można by zaśpiewać. Mimo to myślę, że na tamten moment tak miało to być zrobione i tak to właśnie zrobiliśmy. Dziękuję, że przypominasz mi o tych reakcjach, bo płyta wyszła w listopadzie zeszłego roku, więc minęło już mnóstwo czasu i tak naprawdę można by powiedzieć, że w dzisiejszym świecie słuch o niej zaginął, a tu proszę – płyta ciągle powraca. Nie bałaś się wydania płyty w czasie pandemii, kiedy możliwości promocji były bardzo mocno ograniczone? Bardzo się bałam, ale też bardzo chciałam ją wydać i trochę się uparłam, by wyszła w listopadzie. Premiera miała być w ogóle wiosną 2020 roku, ale nastąpił wówczas ogromny chaos pandemiczny, wszyscy byli spanikowani i żyli w niepewności, więc nie było to realne. Mogliśmy to jeszcze przekładać na inny termin i czekać na kolejny dobry moment, ale tak naprawdę trudno powiedzieć, czy gdybym wydała tę płytę rok czy dwa lata później, to czy premiera również nie byłaby w jakimś skomplikowanym momencie, czy nie byłoby wtedy trudno. Uważam, że mimo wszystko, mimo pandemii i skomplikowanego czasu, to i tak był to dla mnie dobry moment. Na chwilę przed premierą płyty ukazał się singiel, który stworzyłaś z Jackiem Szymkiewiczem. W utworze mówisz wprost, że politycy mają wypierdalać. Nie bałaś się kontrowersji wynikających z takiego posunięcia? Nie, bo w dalszym ciągu uważam, że powinni wypierdalać i zdać sobie wreszcie sprawę z bałaganu, który zrobili w Polsce. To jest właśnie dla mnie wolność. To jest świetny powrót do tego pytania o mój pseudonim, który – jak trafnie zaznaczyłaś – wiąże się z wolnością. Ja lubię stawiać na swoim, lubię pokazywać i manifestować rzeczy, w które wierzę, które czuję. A czuję, że te czasy są dla nas bardzo skomplikowane i bardzo dużo rzeczy nam się odbiera, między innymi właśnie tę wolność, która jest szalenie ważna. Masz określoną wizję na swoją twórczość czy działasz instynktownie? Chyba instynktownie, chociaż uczę się również tego, aby układać sobie wszystko w głowie i obierać jakiś konkretny cel, ponieważ to naprawdę ułatwia pracę. Gdy pracowałam nad “Sumą wszystkich dźwięków” to było to bardzo instynktowne, trochę po omacku. To było poszukiwanie siebie i tego też ta płyta mnie nauczyła. Chciałam odnaleźć tę Natalię – nieco zagubioną, niewiedzącą czego muzycznie by chciała i to było super, to było ok, ale wydaje mi się, że teraz, tworząc nowy materiał, wolę mieć już bardziej ułożoną wizję. To jest świetny eksperyment, doświadczenie, właśnie jako kolejne poszukiwanie siebie czy też próby szukania w sobie czegoś więcej. Nie bałaś się, że twoja deklaracja polityczna może zniechęcić fanów? Zawsze są takie obawy. Nie bałam się i czułam, że mam prawo głosu i poprzez sztukę, muzykę mogłam wyrazić swój sprzeciw, zaniepokojenie, obawy. Uważam, że zaznaczanie swojego miejsca, swojego zdania jest bardzo ważne. Również wtedy, gdy jest się artystą, twórcą, którego mają słuchać odbiorcy, za którym idą ludzie. Wielokrotnie tworzyłaś z Miuoshem. Masz jakiegoś artystę, z którym marzy ci się współpraca? Z Miuoshem faktycznie dużo współpracowałam i z pewnością również dzięki niemu jestem w tym miejscu, w którym jestem. Pomyślałam teraz o Piotrze Roguckim, który od zawsze mnie inspirował, a do tego od zawsze bardzo lubiłam Comę. Na pewno bardzo chciałabym spróbować współpracy z Kasią Nosowską. Cenię ją bardzo za wspaniałe teksty, jak i osobowość, charyzmę. Podobnie Maria Peszek. Pod kątem manifestacji własnego zdania i wyborów, niezwykle wyrazistej twórczości.  Czym dla ciebie jest “Suma wszystkich dźwięków”? Poszukiwaniem siebie, zaznaczeniem na własnej mapie, gdzie byłam i dlaczego to robiłam. Taką trochę autoterapią. Ta płyta to pamiętnik, ponieważ właściwie jest zlepkiem bardzo różnych moich doświadczeń: buntu, jakiegoś sprzeciwu wobec świata, żali, szczęścia, przykrości, miłości. Czy po premierze debiutanckiego krążka masz chęć na stworzenie drugiego, a może potrzebujesz przerwy? I to i to. Potrzebują przerwy po to właśnie, żeby spróbować pracować w sposób bardziej wyreżyserowany i zaplanowany. Chciałabym zwizualizować sobie płytę, żeby wiedzieć, w którą stronę podążać. Taki mix chyba. Oczywiście tęsknię za działaniem w studiu, ale myślę, że najbardziej tęskniłam za tym, żeby wejść na scenę. Jak określiłabyś muzykę, którą tworzysz? Śmieję się czasami, że to jest coś między Milesem Davisem a Metallicą, może jeszcze dodając do tego Jamiroquaia, którego kocham. W każdym razie to jest mix żywych instrumentów w połączeniu z elektroniką, w połączeniu z mocnymi syntezatorami, które też bardzo lubię. Natura z elektroniką. Przed premierą krążka wydałaś single, które jednak nie znalazły się na płycie. Dlaczego? Bo to był właśnie ten moment poszukiwania siebie. Cieszę się, że wcześniejsze utwory powstały i ujrzały światło dzienne mimo tego, że nie znalazły się na płycie, ponieważ doprowadziły mnie do sposobu pracy, który stworzył “Sumę wszystkich dźwięków”. Z perspektywy czasu wiem, że ani “Ratunku” ani “Czar” nie były tym, co chciałam zamieścić na albumie. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu słuchaczy poprzednie i obecne moje utwory to może być spora rozbieżność gatunkowo-dźwiękowa, ale myślę, że „Suma wszystkich dźwięków” wskazuje już mniej więcej muzyczny kierunek Ptakovej. Ale nigdy nie wiadomo!  W jaki sposób relaksujesz się tudzież uciekasz od obecnej sytuacji w kraju i na świecie? Chyba sport to jest moje pocieszenie, chociaż to bardzo śmieszne, bo w liceum i gimnazjum praktycznie nie ćwiczyłam na wuefie z powodu kontuzji kolana, ale nierzadko też– za zgodą rodziców – pisałam sobie zwolnienia. Wolałam grać muzykę w szkolnej salce prób z przyjaciółmi z klasy. Aż tu kilka lat później zostałam instruktorką fitness i miłość do sportu już chyba we mnie została. Teraz mam rower i kocham jazdę ekstremalną, której akurat nie mogę uprawiać w Warszawie, ponieważ w Warszawie – jak wiadomo – nie ma gór, poza świetnym bike parkiem Kazoora, więc staram się jeździć właśnie tam, w pola, lasy i szukając wszelkiej maści schodów i pagórków do zjazdów. Joga też mi pomaga, staram się rozciągać i praktykować, ponieważ to mi daje wyciszenie. Oprócz tego gotowanie, które czasami bardzo odstresowuje i relaksuje. Czasem nawet mycie naczyń potrafi odciągnąć głowę od myślenia o negatywnych sprawach. Podobno matka nie jest w stanie wybrać ukochanego dziecka, a czy ty jesteś w stanie wybrać szczególnie ważne dla ciebie kawałek z płyty? Tak, myślę, że to jest “Wiór” i “Kastaniety”. “Wiór” chyba dlatego, że wylałam przy nim najwięcej łez i to jest taki utwór mocno związany z moimi stanami depresyjnymi, z walką o siebie, o cierpieniu, trudnych emocjach, zastanawianiu się jak wyjść z tego dołka. Nie bez powodu śpiewam tam: „Ludzie wkoło ciągle mówią mi, że to kwestia tylko kilku chwil i wrócę cała”. To wcale nie takie proste. Natomiast jeśli chodzi o “Kastaniety” to chyba dlatego, że jest to pierwszy utwór, który zrobiliśmy z Markiem Dziedzicem, i który zapoczątkował pracę nad “Sumą wszystkich dźwięków”. Utwór poniekąd stawia taką mocną kreskę pomiędzy moimi poprzednimi muzycznymi poczynaniami a tym, co nowe. W tamtym momencie stałam się również bardziej asertywna, wypracowałam sobie pewne schematy i mocniej zaczęłam nad sobą pracować, a refrenowe słowa: “Nie, nie, nie! Nie muszę słuchać już żadnych twoich rad, sama wiem już jak” do dziś utwierdzają mnie w przekonaniu, że słuchanie intuicji i własnego serca to dobra opcja.  Skąd czerpiesz inspiracje? Lubię ludzi, bardzo. Bardzo lubię rozmawiać z ludźmi, bardzo lubię energię, która od nich wypływa. Bardzo lubię naturę, może dlatego mam w mieszkaniu dżunglę… Za każdym razem, gdy przynoszę nową roślinę do domu, mam nadzieję, że chłopak mnie z nią nie wyrzuci! Miejsce nam się już kończy, ale chłopak jeszcze cierpliwie to znosi. Więc natura, ponieważ zawsze mogę do niej uciec i zaszyć się w jej gąszczach. Podróże też na pewno są inspirujące i słuchanie bardzo różnej muzyki. Ja od zawsze słucham bardzo różnych wykonawców: od 18L, przez Metallicę, Grzegorza Turnaua, Jamiroquaia, czy Comę. Uważam, że robienie bardzo dużo różnych rzeczy niesamowicie inspiruje i ubogaca. Jakie masz plany na resztę wakacji? Hahaha, wakacje…. Myślę, że czeka mnie sporo pracy właśnie nad pomysłami na nową płytę. Czasem czuję, że wakacje są dla mnie cały czas. Staram się doceniać chwile, które mnie otaczają i robić z nich pożytek. Staram się trzymać balans i równowagę. I: Kisiel jest cudowny, kisiel jest The Best, kto kisielu nie je, ten nudny jest, bo kisiel daje siłę i moc... Nawet w noc! M: Gdy jest ci smutno i masz przeczucia złe weź kubek i wlej wodę wsyp kisiel i kręć! łyżką kręć! Mieszaj, mieszaj aż poczujesz ten smaaak! Jesteś w sklepie i chcesz coś kupić i myślisz, myślisz… kupić baton czy co? Lecz na górnej półce patrzę, patrzę sobie i widzę takie coś! Bo to nasz kisiel! On mnie pociąga TAK! I&M: (I zapalniczki w górę!) M: bo to nasz kisiel! Kisiel i Actimel to przyjaciółki dwie, dają moc i woń, piękny smak też! I: Wszyscy kisiel kochamy, i o niego dbamy. Actimela codziennie pijemy, i zdrowo żyjemy! M: Pan od zaufania, jest bardzo zły, on Acitmela nie znosi! I prosi! I: Bo Actimel zdrowy jest, a Kisiel jest The Best! W Telefonie Zaufania Kisiel kochają, dla tego go nie sprzedają, a Actimele chowają, żeby inni nie wypili ich! Widziałam kisiel raz na drodze, skakałam na jednej nodze, ten kisiel był mój, tylko mój! Chciałam dostać go, ale było coś... Przeterminowany był, ale nie odrzuciłam go! A Actimel sobie chodnikiem szedł, M: W tej niskiej cenie, W biedronkowej przecenie, za 96 groszy o tak, I: ale konsultant zły, ten kisiel zabrał mi, i zadzwoniłam do telefonu zaufania, ale nieczynny był! O nie, o nie! M: Ja zaraz potne się I: Bo mówię, że Sto szesnaście-sto jedenaście nieczynne jest! M: W panikę wpadłam, rzuciłam chłopaka i kto pomoże mi dziś w tej trudnej sprawie? I: Chyba kisiel w szufladzie... ale wody nie ma... skończyła się! A krzak na dworze, mi nie pomoże... Gdzie Telefon zaufania jest? M: Galaretka, budyń, nic nie zastąpi mi kisielu mojego, odsuńcie się w mig, szukajcie mi kisielu gdzieś! I: Nagle w ręce, wpada mi Actimel, więc Actimelizuję się i wyruszam w podróż... W KRAINIE KISIELU! M: O tak! To coś, kraina lepsza od Nibylandii! To chyba sen! Zaraz uszczypnę się, szczypię się, i boli mnie, I: a telefon zaufania... on nadal śpi! I&M: (o... nadal śpi!) M: O nie, o nie! Ja znowu potne się! AjĆć ale boli! No mi nie gramoli, Bo Actimel ze mą jest! Wspieramy Lecha o puchar UEFA, I: A Legia starym kurczakiem jest! Tak! Tak! Actimel sportowy, zupełnie nowy! Trzeba powiedzieć... M: Kisiel wspiera Wisłę Kraków Lech mile widziany u Kisiela jest, Bo on jest w nowym smaku, w truskawkowym smaku! Spróbujcie i kupujcie! I: Bo Actimele i Kisiele kochają sport! Wspieramy Lecha, no i Wisłę, ale Legii nie! Czy telefon zaufania poprze je? Bo kisiel to ważna rzecz! I ma witaminę C! M: Działa na jelita Pobudza wyobraźnie dziecka, Jest w miłym opakowaniu, Kisiel jest zdrowy, i odlotowy, chwalmy konsumentów i autora kisielu! I&M: (I znowu zapalniczki w górę!) I: Kisiel zdrowy, odlotowy, pozdrawia wszystkich fanów! Rozdaje autografy! Wczoraj widziałam go! M: I zemdlałam tak… wszystkie laski marzą, by być jego dzieffczyną! Lecz on zwariował na punkcie budyniu, I: A budyń z cukrem zdradził go! Oh nie! AjĆć! Jakie złooo! M: I sosna, i szal, to tak nie może być, i znowu potne się, I: bo Emo jestem! Kisiel popierał, Emo Martynkę, a teraz nie ma jej już... bo nie piła Actimela! A ja już lecę, z kisielem w ręce... bo "Moda na sukces” zaczyna się! Kisiel mam w ręce, Actimel w butelce, a telefon zaufania uaktywnił się! Znowu dobrze jest! M: Już nie potne się! dziś na tak rozpatruje Twe podanie o lęk, na tym polega dojrzałość, stres to słabość, z małych rzeczy czerp dużą radośća teraz poczuj smak mojej tą osobą, której wybaczyłbym wszystkosą ludzie którzy znaczą dużo wiecej niż się w Twoich ramionach, tyle dziwek było w nich, że nie sposób znaleźć uwierzyć w chwilelubię jego głos cholernie arogancki. wiesz, różnią nas priorytety, dla mnie liczą się najbliżsi a dla ciebie razem na zawsze, razem do piekłaperfect? i'm not perfect. i'm raz wątpię w pamiętam ten dzień, gdy mnie po raz pierwszy pocałowałeś, zima, w szampan i fajerwerki nad zwalczać wszelkie wspomnienia o Nim,ale nie potrafiła zapobiec temu, że pojawiał się w jej zapach kładzie się wieczorem na mojej i lepiej, że nie jesteśmy razem. łatwiej mi z tym, że nie mogę być z Tobą, niż z tym, że mogłabym Cię zamiast 'cześć' mówiła 'tęsknię za nim'. Tak na stację PKP by go zatrzymać, w filmie by zdążyłaUwielbiam wpijać się w Twoje jak się czułeś, kiedy byłeś obok najważniejszej osoby w Twoim życiu i nie mogłeś jej dotknąć ? no jak kurwa ?a ja udaje, że mi zimno, byle byś mnie mocniej przytulił. Pamiętamy, mimo że pamiętać nie chcemy. To nasza przeszłość, którą wciąż co? smakowała mi wódka. pozwoliła zapomnieć o wszystkich tych smutkachnie jestem Bogiem, ale wiem na co mnie staćdlaczego mój i Twój świat się zderzył?zasługują na to, na coś więcej niż mają, na to żeby wiedzieć, że marzenia się spotykam Ciebie znów, patrzysz na mnie i widzisz, że czuje to co Tynie patrz się na mnie, jeśli oczy masz puste, nie zobaczę w nich uczuć, ale przejrzę jak w lustrzeNiebezpieczna jest nadzieja .prawdziwy mężczyzna każdego dnia uwodzi tę samą kobietębrakuje Ci tylko jednej osoby, a wydaje się jakby nikogo nie byłoNikt od dawna nie widział we mnie tego, co prawdziwejeśli nie chcesz dać mi miłości to po prostu odejdź bo nic innego od Ciebie nie chcęChcę widzieć Cię dziś nigdy nie jest prostą drogą. To las. A w lesie łatwo zabłądzić, zgubić drogę, zapomnieć, którędy się w kąpiel z mnóstwem piany , cieplutkiej wody i głową zawaloną myślami o Tobie może i mam wymagania. mogę mówić o nich godzinami, dniami i nocami. jeśli zrobisz jeden gest ten, na który czekam, nie potrzebuję tego co bym chciała, potrzebuję Ciebie Jestem nieufna, niezbyt pewna siebie, ale mam własne zdanie i nie mam zamiaru go just as same as I ma być, to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć. Jakie to smutne. Ten ktoś nie wie ,ze trzymasz dla niego miejsce w lubię jak ktoś coś i nagle mieć odporną psychę, bo świat jest niej sytuacja była jasna. Jeśli się kocha, to trzeba tu nie moje wszystko przeżyłamnie ma tego dobrego co by się zjebać nie mogłoczasami jestem chamska, bo trzeba. czasami przesadzam z ocenami, bo nie daje rady. czasami o tobie nie myślę, bo nie mam ochoty. czasami zamykam się w swoim pokoju ze swoimi problemami, bo prawdziwego szczęścia nie jest uśmiech na ustach, lecz radość w czynią nasze życie ciekawszyma na jednym z pechowych zakrętów czeka na nas nagroda Słowami ranił do granic możliwości, w tym był mistrzemSkąd możesz mieć pewność, że całe twoje życie nie jest snem?daj spokój, to tylko miłość wszystko było w porządku, dopóki nie zobaczyłam ich wspólnych warto wspominać Czasem nie można wygrać. Ale nigdy nie wolno się poddawaćjesli nie potrafisz zrozumieć mojej ciszy , to jak zdołasz zrozumieć moje słowa ?Odrzuciłam wszystkie złudzenia, zaczynam żyć brutalną pasuje tu, nie pasuje do Ciebie, do twoich znajomych, rodziny a mimo tego nadal trzymasz mnie za rękę mówiąc ' kochanie '.i tak się nagle wszystko urwało? nagle się nie znamy? że niby ta cienka linia między nami pękła?gdybyś miał tylko jedno pytanie to o co bys spytał ?wilgotnym szeptem przytul niby mnie tak kochasz, po jaką cholere mnie ranisz? nowy sposób okazywania uczuć? no to gratuluję kurwa Nie rozumiem tylko jednego. Płaczesz przez niego, a wciąż go pragniesz - szepnęła, patrząc w się zachwycająco, a gdy Ty zrobisz to samo ja wyciągnę środkowy palec. to nie my budujemy nasze życie, to ono buduje nasBo ja jestem alkoholem, którym się upijasz. Jak amfetamina robię tobie w głowie miraż. Zmieniam nastroje i klimat, i nie możesz mnie powstrzymać. Uzależniam cie na dobre, może lepiej nie zaczynać. I zanim zapytasz po raz kolejny, czy chcę być z Tobą - najpierw zastanów się, czy Ty też na prawdę tego pamięć nie gwarantuje dobrych jednością kochanie, tak kurwa dla satysfakcjizamieńcie się jak długo można tęsknić za człowiekiem, o którym wiesz, że już nigdy do ciebie nie wróci? Jestem niezmiernie dumna, że ten mężczyzna poświęcił chwilę, by mnie co bardziej za nim tęsknię, niż go nie zrozumiesz, dlaczego płacze przy zwykłej reklamie, po co zatrzymuje się, gdy widzę w parku zakochanych, czemu zamyślam się przy spokojnych piosenkach i przeżywam ból aktorek w romantycznych filmach .Mama chce, żebyś się jej zwierzała, bo chce być twoją przyjaciółką, ale w żadnym wypadku nie pyskuj, bo nie jest twoją się jego czekoladowymi się w sobie, uciekasz od uczuć, które i tak kiedyś Cię dopadnąile musisz wypić żeby zrozumieć, że to nie działa?Wiesz jak to niesamowite uczucie, kiedy w jego oczach zapala się milion gwiazd, tylko dla Ciebie?faceci - rozkmiń kurwa typów. Dużym problemem większości ludzi jest to, że nie potrafią znaleźć szczęścia w teraźniejszości, tylko rozpamiętują przeszłość, która wydaje im się być idealnai tylko czasem przewijasz mi się w myślach, jak stary film, hit lata sprzed pełen buntu i rozpaczy

odrzuciłam go a teraz tęsknię